GRY Środowisko a zdrowie !

Szkodliwość wody pitnej !


Woda jest najlepszym rozpuszczalnikiem jaki znamy, łatwo rozpuszcza w sobie tysiące związków chemicznych, które wraz ze ściekami wyrzucane są do środowiska naturalnego człowieka. 
Żadna z tradycyjnych metod oczyszczania wody nie potrafi 
usunąć z niej tej chemii.











Przepis,który nakazuje zakładom wodociągowym
pobierać wodę wyłącznie z rzek I klasy czystości, nie może być zrealizowany 
i jest ustawicznie łamany. 
W Polsce nie ma bowiem już rzek I klasy czystości, a wodę pitną produkuje się 
ze ścieków. Połowa polskiego społeczeństwa ciągle jeszcze korzysta
z wody pitnej ze studni, a z badań sanepidu
wynika, że ponad 80% tych studni należałoby zamknąć. 



  • rok 1955 - ilość wód I klasy czystości w Polsce - 55%
  • rok 1999 r. – wód I klasy nie stwierdzono 
  • 90,29% rzek to wody pozaklasowe
  • 8,5% – wody III klasy
  • 1,21% – wody II klasy*
*Dane pochodzą z 2008 roku
Charakterystyka klas czystości wody:



  •  Klasa I – Wody tej klasy czystości mogą być wykorzystywane jako źródło zaopatrzenia ludności w wodę pitną, jako źródło zaopatrzenia przemysłu spożywczego i innych gałęzi przemysłu wymagających tej klasy czystości wody oraz hodowli ryb łososiowatych. 




  • Klasa II – Wody tej klasy czystości mogą być wykorzystywane jako źródło zaopatrzenia w wodę hodowli zwierząt, do celów rekreacji, sportów wodnych i kąpielisk oraz do hodowli ryb z wyjątkiem łososiowatych.




  • Klasa III – Wody tej klasy czystości mogą być wykorzystywane jako źródło zaopatrzenia w wodę zakładów przemysłowych z wyjątkiem tych, dla których wymagana jest klasa I i II oraz do celów nawodnienia terenów rolnych i ogrodniczych.

Wody niespełniające w.w. norm określane są jako wody pozaklasowe lub nieodpowiadające normom. 


























Opady atmosferyczne, które biorą udział w obiegu wody w przyrodzie, są jednocześnie najlepszym nośnikiem wielu trucizn produkowanych przez przemysł. Deszcze i śniegi zbierają z atmosfery pyły fabryczne oraz gazy (kwaśne deszcze), spłukują pyły z powierzchni ziemi, dachów i ulic, a z pól, łąk i lasów – miliony ton pestycydów 
i nawozów sztucznych, którymi rolnicy je faszerują. 
Opady pochłaniają też ścieki z tysięcy nieszczelnych szamb. 
Takie „bogate” w toksyny oraz bakterie i wirusy wody znajdują się
w naszych studniach, rzekach i jeziorach.
 Ponadto do rzek dostają się ścieki przemysłowe i komunalne – w ten sposób 

tworzy się w nich chemiczny koktajl, który codziennie wypijamy !!!


 









Jedynym zadaniem budowanych od końca XIX wieku zakładów wodociągowych jest dezynfekcja wody, czyli chlorowanie.  Zabieg ten jest konieczny i stosowany w celu ochrony konsumentów przed bakteriami. 
Jednak ten sam chlor tworzy w wodzie pitnej wiele nowych związków toksycznych, 
w tym rakotwórczych. 
 Obecnie mamy do czynienia z masową zachorowalnością na nowotwory. 
Czy epidemia raka ma bezpośredni związek ze sposobem uzdatniania wody ?    
     
          
Powszechnie stosowane w zakładach wodociągowych technologie oczyszczania wody, nigdy nie były w stanie usuwać z niej rozpuszczonych związków chemicznych.
Na czele niebezpiecznych związków stoją pestycydy, czyli środki ochrony roślin 

i zwierząt. Pestycydy są groźnymi truciznami służącymi do niszczenia 
chwastów, owadów, grzybów, gryzoni itd.

 











Ponieważ łatwo dostają się do wód gruntowych, powierzchniowych oraz głębinowych, obecne są zarówno w wodach pitnych z kranu, ze studni, jak i w   
wodach mineralnych !!!

















Dlaczego nie ma czystych wód wodociągowych oraz mineralnych, skoro są dopuszczone do konsumpcji spełniając stawiane im wymagania ? 
Przy eksploatacji wód mineralnych pojawił się pewien ogromny problem. 
Otóż w miejsca wydobywanej przez wiele lat wody mineralnej napływają wody powierzchniowe, nierzadko skażone. 
W wodach mineralnych głębinowych zaczęły pojawiać się pestycydy, detergenty, metale ciężkie, azotany, słowem wszystkie te trucizny, które już dużo wcześniej mieliśmy w większości wód powierzchniowych.



Do 1990 roku w składzie wody głębinowej aby mogła nazywać się wodą mineralną, musiała znajdować się odpowiednia zawartość substancji mineralnych 
(minimum 1 000 mg/l), oraz być nieskazitelnie czysta.
Do roku 1990 mieliśmy w Polsce 28 wód mineralnych.


Ponieważ stale rosła lista wód mineralnych, które nie mogły się nadal szczycić nieskazitelną czystością, w roku 1990 poczyniono pierwszy krok zaradczy; wprowadzono normę, która obniżyła próg wymagany do przyznania atestu do: 
200 mg na 1 litr substancji mineralnych (BN-90/9567-08, z dnia 28 lutego 1990 r.). 
Ta sama norma zezwoliła po raz pierwszy na obecność substancji szkodliwych dla zdrowia. Poszerzono listę związków chorobotwórczych, których obecność w wodach mineralnych jest dozwolona. 


GDY W ROKU 1990 WYRAŹNIE OBNIŻONO KRYTERIA JAKOŚCIOWE STAWIANE WODOM MINERALNYM, TO PRZEZ OKRES KILKU LAT ZAREJESTROWANO POWSTANIE W POLSCE PONAD 500 NOWYCH ŹRÓDEŁ WÓD MINERALNYCH !!!
Z POWODU WIELOLETNIEJ EKSPLOATACJI WÓD MINERALNYCH DOSZŁO DO ICH WYMIESZANIA SIĘ Z ZATRUTYMI WODAMI POWIERZCHNIOWYMI. DLATEGO OBECNE PRZEPISY ZEZWALAJĄ NA OBECNOŚĆ W WODACH MINERALNYCH TYCH SAMYCH ZWIĄZKÓW CHOROBOTWÓRCZYCH, KTÓRE DOPUSZCZA SIĘ W WODACH KRANOWYCH.




Rutynowa kontrola jakości wód podawanych
do sieci wodociągowej nie daje pewności 

co do ich pełnej zdatności do celów spożywczych !!!

Źródło: 
Biuletyn Informacyjny Stowarzyszenia "Czysta Woda"
Miesięcznik "Optymalni" "Czysta woda zdrowia doda" mgr. inż. Andrzej Barzycki